Od pewnego czasu w moim życiu dzieje się bardzo dużo i bardzo szybko. Jak mówi nazwa kampanii, której twarzą niedawno zostałam ,dosłownie ŻYJĘ PEŁNIĄ ŻYCIA. Bez względu na okoliczności jakich doświadczam , robię co w mojej mocy by nigdy się nie poddawać i każdego dnia, z ogromną wdzięcznością , brać od życia to co aktualnie ma mi do zaoferowania .Kampania Oriflame nie koncentruje się tylko na tym co zewnętrzne, ale wskazuje kobietom możliwość realizowania się w różnych obszarach. Mogą być ambitne, zadbane, a jednocześnie oddane swojej rodzinie. Nie zawsze jest to łatwe, ale odkąd pamiętam, właśnie tak zawsze starałam się żyć. Życie pełnią życia to możliwość czerpania z niego tego co najlepsze - dobrego samopoczucia, czasu spędzonego z rodziną i przyjaciółmi, satysfakcji z pracy, ale także stawiania czoła trudnym sytuacjom. To również ciągłe podejmowanie wyzwań i wyznaczanie sobie nowych celów. Nie po to by realizując je popadać w samozachwyt , ale by świadomie się rozwijać i móc jeszcze więcej dawać z siebie .
Dziś wiem, że cokolwiek bym nie robiła i kimkolwiek bym nie była , z każdym dniem mogę i chcę stawać się LEPSZA. Nie lepsza OD INNYCH czy DLA INNYCH, ale OD SIEBIE I DLA SIEBIE.Jest tyle obszarów, nad którymi staram się pracować... Uczę się jak być lepszą mamą, żoną, córką, przyjaciółką...jak rozwijać swój biznes ,być lepszą w tym co robię, ale przede wszystkim jak być dobrym człowiekiem. Mam świadomość, że to co dziś zrobię dla siebie, prędzej czy później będzie darem dla innych. Nie chodzi o to, żeby popadać w obsesję bycia najlepszą i ciągle porównywać się z innymi. Nie chcę tego. Owszem, dbam o siebie, pracuję najlepiej jak potrafię, bardzo ważna jest dla mnie duchowość, ale nie oczekuję, że będę najpiękniejsza, najlepsza czy najświętsza. Jeśli moja systematyczna praca zaowocuje sukcesem to wspaniale, po to m.in. to robię. Jeśli jednak coś mi się nie uda, pamiętam, że jestem tylko człowiekiem i daję sobie prawo do popełniania błędów, tak w życiu osobistym jak i zawodowym. W moim przekonaniu doskonałym się nie jest, lecz do doskonałości się zmierza. Wiem, że nigdy nie będzie jednej najpiękniejszej kobiety na świecie , jedynej najlepszej mamy czy najlepszego lidera w biznesie bo jest mnóstwo pięknych, dobrych i mądrych kobiet.
Wierzę jednak ,że każda z nas może być szczęśliwa o ile zrobi wszystko co w jej mocy by stać się najlepszą wersją samej siebie :)
.
sobota, 14 marca 2015
wtorek, 3 marca 2015
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi..... "
Życie nie zawsze jest kolorowe, radosne i beztroskie jakim wydawać się może obserwującym z boku. Sama poznałam różne jego smaki i niestety... nie zawsze było słodkie. Nikt nie żyje w cukierkowym świecie, choć czasem mogłoby się tak wydawać . Ludzie mają za sobą różne doświadczenia, są częścią sytuacji o których inni nie maja pojęcia .Często zapominamy , że "nikt z nas nie widzi całego obrazu ". Nikt z nas , patrzących i często surowo oceniających , tak naprawdę do końca nie wie, co nosi w sercu drugi człowiek . Dlatego zanim kogoś ocenimy, zatrzymajmy się na chwilę i... odpuśćmy sobie, bo często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak dalecy jesteśmy od prawdy .
Nie zawsze musi chodzić o jakąś życiową traumę ...bywa, że codzienne trudności po prostu wpadają jedna na drugą, piętrzą się i przygniatają człowieka swoją siłą. Na szczęście mamy w pewnym stopniu na nie wpływ. Ja na swoje miałam i wciąż mam. Dlatego niektóre dawno są już za mną, niektóre wciąż jeszcze, od czasu do czasu, gdzieś uwierają, ale są i takie, które towarzyszą mi niemal bez przerwy. Ze wszystkimi trzeba nauczyć się żyć. Co pomaga nie poddać się kiedy jest naprawdę źle...i trud wydaje się nie do zniesienia ? Wiara, że w końcu będzie lepiej :) Wiem,że brzmi to banalnie, ale tak właśnie jest... bo wierzę, odkąd pamiętam . Również w to, że kiedyś, niespodziewanie, przyjdzie COŚ co wykroczy poza wszystko czego po ludzku moglibyśmy się spodziewać... i będzie jak nagroda...za wytrwałość.
Nie zawsze musi chodzić o jakąś życiową traumę ...bywa, że codzienne trudności po prostu wpadają jedna na drugą, piętrzą się i przygniatają człowieka swoją siłą. Na szczęście mamy w pewnym stopniu na nie wpływ. Ja na swoje miałam i wciąż mam. Dlatego niektóre dawno są już za mną, niektóre wciąż jeszcze, od czasu do czasu, gdzieś uwierają, ale są i takie, które towarzyszą mi niemal bez przerwy. Ze wszystkimi trzeba nauczyć się żyć. Co pomaga nie poddać się kiedy jest naprawdę źle...i trud wydaje się nie do zniesienia ? Wiara, że w końcu będzie lepiej :) Wiem,że brzmi to banalnie, ale tak właśnie jest... bo wierzę, odkąd pamiętam . Również w to, że kiedyś, niespodziewanie, przyjdzie COŚ co wykroczy poza wszystko czego po ludzku moglibyśmy się spodziewać... i będzie jak nagroda...za wytrwałość.
sobota, 28 lutego 2015
Życie to nie film...
"Życie to nie film. Powtórki nie będzie."Uwielbiam te słowa za ich niezwykłą moc przekazu. Uwielbiam je tak bardzo , że to właśnie nimi, ostatecznie, postanowiłam zatytułować swojego bloga. Trafiają w sam środek mojego serca i nieustannie wybrzmiewają w mojej głowie. Zawsze żyłam ze świadomością ludzkiej śmiertelności. Wiedziałam, że to co ziemskie kiedyś przeminie...że jesteśmy tu "na chwilę", ale słowa POWTÓRKI NIE BĘDZIE trafiają we mnie wybitnie mocno. Są jak pierwsza kostka domina, która uruchamia pozostałe ...i nagle dzięki niej pojawiają się kolejne myśli: NIE TRAĆ CZASU BEZSENSOWNIE ! JEST ZBYT CENNY ! JEGO STRATA JEST NIEODWRACALNA JAK ŚMIERĆ. PRZYPOMNIJ SOBIE CO JEST W ŻYCIU WAŻNE ! PRZYPOMNIJ SOBIE CO JEST WAŻNE DLA CIEBIE ! CO DO TEJ PORY ZROBIŁAŚ BY TO WAŻNE BYŁO OBECNE W TWOIM ŻYCIU ??? CO DOBREGO ZROBISZ DZIŚ DLA SIEBIE ??? CO MOŻESZ ZROBIĆ DLA INNYCH ? CZY PAMIĘTASZ DOKĄD ZMIERZASZ ? JAKI JEST CEL TWOJEJ PODRÓŻY JAKĄ JEST TWOJE ŻYCIE ,TU NA ZIEMI... ??? I CZY WAŻNE JEST DLA CIEBIE TO CO STANIE SIĘ Z TOBĄ POTEM ? CZY ŻYJESZ TAK BY ZARÓWNO TERAZ JAK I POTEM MIEĆ TO CZEGO W GŁĘBI DUSZY PRAGNIESZ ?
Tak działają na mnie te słowa.Stawiają do pionu. Mobilizują do działania.Sprawiają, że zatrzymuję się na chwilę ...by sprawdzić czy cały czas idę we właściwym kierunku.Rozpoczynam nimi każdy dzień. Pojawiają się w mojej głowie wkrótce po przebudzeniu. Codziennie dokonuję tysiące wyborów, ze świadomością, że to właśnie one kształtują moje życie. Chcę by było dobre i piękne,a ponieważ zależy mi na tym by życie innych ludzi także takie było ... piszę, dzieląc się tym co w moim odczuciu ważne i wartościowe. Piszę już tak kolejny rok i będę pisać tak długo jak długo będziecie chcieli mnie czytać. Wiem, że moje teksty nie trafią do wszystkich...że dla wielu przypadkowych odbiorców będzie to przysłowiowe "pitu pitu" i nie będą mieli potrzeby tu zaglądać. Szanuję ich wybór. Jednak nie na tej grupie osób chcę się skupiać. Nie zamierzam podejmować prób przypodobania się wszystkim. Nie chcę i nie będę pisać jedynie o tym co modne i głośne. Nie piszę tego bloga dla blogowych konkursów i sławy. Nie jest to moim celem. Pisząc o rzeczach ważnych i czasem bardzo trudnych, całą siebie oddaję tym , którzy w moim blogu odnajdują cząstkę siebie. Mam nadzieję, że zarówno słowem pisanym jaki i swoją postawą, w dalszym ciągu będę inspirować, zmuszać do przemyśleń, jak również pomagać w codziennych zmaganiach z życiem. Będę poruszać się po tematach przyziemnych, ale będę też "latać w obłokach " przypominając sobie i innym o istnieniu Nieba. Będę po prostu sobą. Z roku na rok trochę inna... starsza ,dojrzalsza o nowe doświadczenia... Otwarta, radosna i spontaniczna ,niekiedy bardziej zachowawcza i tajemnicza...czasem zaskakująco szczera... ale WCIĄŻ TA SAMA - Edyta :) Matka, żona, córka, przyjaciółka, kobieta biznesu, pasjonatka zdrowego stylu życia i świadomy siebie człowiek.
Tak działają na mnie te słowa.Stawiają do pionu. Mobilizują do działania.Sprawiają, że zatrzymuję się na chwilę ...by sprawdzić czy cały czas idę we właściwym kierunku.Rozpoczynam nimi każdy dzień. Pojawiają się w mojej głowie wkrótce po przebudzeniu. Codziennie dokonuję tysiące wyborów, ze świadomością, że to właśnie one kształtują moje życie. Chcę by było dobre i piękne,a ponieważ zależy mi na tym by życie innych ludzi także takie było ... piszę, dzieląc się tym co w moim odczuciu ważne i wartościowe. Piszę już tak kolejny rok i będę pisać tak długo jak długo będziecie chcieli mnie czytać. Wiem, że moje teksty nie trafią do wszystkich...że dla wielu przypadkowych odbiorców będzie to przysłowiowe "pitu pitu" i nie będą mieli potrzeby tu zaglądać. Szanuję ich wybór. Jednak nie na tej grupie osób chcę się skupiać. Nie zamierzam podejmować prób przypodobania się wszystkim. Nie chcę i nie będę pisać jedynie o tym co modne i głośne. Nie piszę tego bloga dla blogowych konkursów i sławy. Nie jest to moim celem. Pisząc o rzeczach ważnych i czasem bardzo trudnych, całą siebie oddaję tym , którzy w moim blogu odnajdują cząstkę siebie. Mam nadzieję, że zarówno słowem pisanym jaki i swoją postawą, w dalszym ciągu będę inspirować, zmuszać do przemyśleń, jak również pomagać w codziennych zmaganiach z życiem. Będę poruszać się po tematach przyziemnych, ale będę też "latać w obłokach " przypominając sobie i innym o istnieniu Nieba. Będę po prostu sobą. Z roku na rok trochę inna... starsza ,dojrzalsza o nowe doświadczenia... Otwarta, radosna i spontaniczna ,niekiedy bardziej zachowawcza i tajemnicza...czasem zaskakująco szczera... ale WCIĄŻ TA SAMA - Edyta :) Matka, żona, córka, przyjaciółka, kobieta biznesu, pasjonatka zdrowego stylu życia i świadomy siebie człowiek.
piątek, 30 stycznia 2015
Pogoda ducha , a pogoda za oknem ;)
Za oknami ni to jesień ni to zima... Jakkolwiek nie nazwać aktualnej pory roku, pogoda nie nastraja optymistycznie. Mamy zdecydowanie za mało światła, a ciągłe huśtawki temperatury i ciśnienia też raczej nam nie służą. I cóż my biedni mamy począć ? Jak radzić sobie w tak niesprzyjających warunkach ? Co zrobić, żeby tak bardzo nam się chciało jak teraz nam się nie chce ? ;)
Odpowiedzi może być wiele ( jeśli na coś nie wpadłam będę wdzięczna za uzupełnienie luki w moich nocnych rozważaniach ;) ) Otóż niektórzy , niejako wsłuchując się w potrzeby swojego organizmu,kiedy u nas zimno, szaro i buro ,decydują się na zmianę szerokości geograficznej. I tak, za sprawą podjętej w odpowiednim czasie decyzji, udają się tam gdzie nie zabraknie im ani świetlistych promyków słońca ani ciepłego podmuchu powietrza. Nie wszyscy jednak muszą od razu wyjeżdżać do ciepłych krajów... Znam i takie "przypadki",którym nastrój jest w stanie poprawić dobrej jakości muzyka i wówczas do powrotu stanu szczęścia wystarczą im pięknie brzmiące dźwięki i przymknięte powieki ;) Naładować akumulatory pozytywną energią i chęcią do działania można też na inne sposoby... Wystarczy sprecyzować co sprawia nam radość i czego w danym momencie tak naprawdę potrzebujemy.
Czasami po prostu warto odezwać się do przyjaciela by najzwyczajniej w świecie się wygadać i pobyć w towarzystwie bliskiej nam osoby. Niektórym pomaga chwila zapomnienia jaka przychodzi gdy sięgają po wciągającą lekturę,a jeszcze innym obejrzenie inspirującego filmu ,motywacyjnego wykładu lub krótkiego, pozytywnego video w internecie. Czasem na nasz depresyjny nastrój i brak chęci do jakiegokolwiek działania, może mieć wpływ nie tylko aura za oknem, ale różnego rodzaju trudne doświadczenia, które przy niesprzyjającej pogodzie jeszcze bardziej przybierają na sile. W takich sytuacjach z pewnością musimy dać sobie trochę więcej czasu.
Osobiście na mój nastrój bardzo pozytywnie wpływają kwiaty.Kiedy podziwiam ich piękno czuję jakby na moment zatrzymał się czas, a kiedy zamykam oczy i zagłębiam się w ich zapachu...czuję błogość. Ja po prostu uwielbiam kwiaty ...zwłaszcza tulipany, które są mi bliskie od lat. Gdybym tylko mogła , kupowałabym je codziennie w ogromnych ilościach ! Nie należę do kobiet, które czekają aż zostanę nimi obdarowana . Dostaję kwiaty, ale kupuję je także sama. Zapachy zdecydowanie pobudzają moje zmysły i są w stanie szybko poprawić mi nastrój... także ulubione perfumy które przywołują ciepłe wspomnienia. Jak u większości kobiet, świetne samopoczucie prawie od razu wraca mi kiedy zrobię sobie fajny makijaż i założę na siebie coś w czym czuję się wyjątkowo.A już na pewno dużą szansę na poprawę nastroju widzę w aktywności fizycznej :) Jakakolwiek by nie była, zawsze działa pozytywnie , zarówno na ciało jak i umysł ! :)
Podsumowując... Jeśli tylko chcemy wpłynąć na to jak się czujemy - możliwości jest wiele i z pewnością nie zdołałam wymienić tu wszystkich .W dużej mierze to my decydujemy czy będąc w gorszej formie, coś z tym zrobimy i wyjdziemy z chwilowego dołka, czy nie. Możemy nie robić nic, albo co gorsze, narzekać i tym samym, nie dość, że siebie to jeszcze innych ściągać w dół.Pytanie tylko czy warto ? Czy to nam w jakiś sposób pomoże? Czy pomoże nam wyjść z domu do ludzi ? Czy da nam poczucie spełnienia ? Czy w jakikolwiek sposób nas zainspiruje ? I w końcu... czy uczyni nasze lub czyjeś życie lepszym ??? Czy narzekając lub pozostając biernym przybliżymy się do naszych marzeń ???
Wiem, że nie zawsze jest łatwo i nie zawsze wspomniane metody zadziałają, ale czyż nie warto spróbować ? W końcu to nasze życie i chcemy żeby było piękne i wyjątkowe :)
A WIĘC MIŁEGO DNIA KOCHANI !!!
Bez względu na pogodę za oknem ;)
Czasami po prostu warto odezwać się do przyjaciela by najzwyczajniej w świecie się wygadać i pobyć w towarzystwie bliskiej nam osoby. Niektórym pomaga chwila zapomnienia jaka przychodzi gdy sięgają po wciągającą lekturę,a jeszcze innym obejrzenie inspirującego filmu ,motywacyjnego wykładu lub krótkiego, pozytywnego video w internecie. Czasem na nasz depresyjny nastrój i brak chęci do jakiegokolwiek działania, może mieć wpływ nie tylko aura za oknem, ale różnego rodzaju trudne doświadczenia, które przy niesprzyjającej pogodzie jeszcze bardziej przybierają na sile. W takich sytuacjach z pewnością musimy dać sobie trochę więcej czasu.
Osobiście na mój nastrój bardzo pozytywnie wpływają kwiaty.Kiedy podziwiam ich piękno czuję jakby na moment zatrzymał się czas, a kiedy zamykam oczy i zagłębiam się w ich zapachu...czuję błogość. Ja po prostu uwielbiam kwiaty ...zwłaszcza tulipany, które są mi bliskie od lat. Gdybym tylko mogła , kupowałabym je codziennie w ogromnych ilościach ! Nie należę do kobiet, które czekają aż zostanę nimi obdarowana . Dostaję kwiaty, ale kupuję je także sama. Zapachy zdecydowanie pobudzają moje zmysły i są w stanie szybko poprawić mi nastrój... także ulubione perfumy które przywołują ciepłe wspomnienia. Jak u większości kobiet, świetne samopoczucie prawie od razu wraca mi kiedy zrobię sobie fajny makijaż i założę na siebie coś w czym czuję się wyjątkowo.A już na pewno dużą szansę na poprawę nastroju widzę w aktywności fizycznej :) Jakakolwiek by nie była, zawsze działa pozytywnie , zarówno na ciało jak i umysł ! :)
Podsumowując... Jeśli tylko chcemy wpłynąć na to jak się czujemy - możliwości jest wiele i z pewnością nie zdołałam wymienić tu wszystkich .W dużej mierze to my decydujemy czy będąc w gorszej formie, coś z tym zrobimy i wyjdziemy z chwilowego dołka, czy nie. Możemy nie robić nic, albo co gorsze, narzekać i tym samym, nie dość, że siebie to jeszcze innych ściągać w dół.Pytanie tylko czy warto ? Czy to nam w jakiś sposób pomoże? Czy pomoże nam wyjść z domu do ludzi ? Czy da nam poczucie spełnienia ? Czy w jakikolwiek sposób nas zainspiruje ? I w końcu... czy uczyni nasze lub czyjeś życie lepszym ??? Czy narzekając lub pozostając biernym przybliżymy się do naszych marzeń ???
Wiem, że nie zawsze jest łatwo i nie zawsze wspomniane metody zadziałają, ale czyż nie warto spróbować ? W końcu to nasze życie i chcemy żeby było piękne i wyjątkowe :)
A WIĘC MIŁEGO DNIA KOCHANI !!!
Bez względu na pogodę za oknem ;)
sobota, 17 stycznia 2015
BODY PERFECT czyli "dbam o swoje ciało bo jest domem mojej duszy "
BODY PERFECT to nazwa mojej firmy. Po angielsku po prostu IDEALNE CIAŁO. Mam wrażenie, że decydując się na tę nazwę wiele lat temu , działałam bardzo intuicyjnie, jakby przeczuwając, że za jakiś czas moje życiowe pasje oraz wartości znajdą wspólny mianownik.
Co rozumiem przez idealne ciało ? Czym dziś jest dla mnie BODY PERFECT ?
Otóż idealne ciało to w moim mniemaniu zdecydowanie więcej niż "ładne opakowanie". BODY PERFECT to ciało o pięknych kształtach, ale również takie, które emanuje witalnością i zdrowiem. Osobiście wierzę, że powinniśmy dążyć nie tylko do tego by wspaniale się prezentować, ale także by równie wspaniale się czuć i w pełni cieszyć się życiem.
IDEALNE CIAŁO to coś do czego warto dążyć i na co warto pracować. Każdego dnia, bez wyjątku, robić małe kroczki by do SWOJEGO ideału się zbliżać. Pamiętać o tym za każdym razem gdy sięgamy po coś do jedzenia , a także kiedy toczymy ze sobą walkę czy pójść na spacer lub trening , czy też nie. Myślę , że wizja doskonałości ma bardziej służyć nieustającej motywacji aniżeli być celem samym w sobie. Bo czy możliwe jest w ogóle bycie idealnym ? Czy można być doskonałym w każdym calu ? I czy tak naprawdę o to powinno nam chodzić ?
Hasło BODY PERFECT to dla mnie codzienna zachęta do tego by o siebie dbać. Przypomnienie, że ciało jest darem od Boga. Wiem jak bardzo wygląd wpływa na poczucie własnej wartości i jak bardzo determinuje nasze działania. I choć nie uważam , że miarą człowieka jest to jakie robi pierwsze wrażenie to mam świadomość , jak ogromne znaczenie ma ono w dzisiejszym świecie. Olbrzymie znaczenie ma także stan naszego zdrowia. Większość z nas wymienia je na jednym z pierwszych miejsc na liście życzeń...bo wszyscy wiemy, że to jak się czujemy bardzo wpływa na jakość naszego życia. Dlatego Kochani, nie odpuszczajmy i troszczmy się o nasze ciała ! :) To dla mnie wielka radość móc inspirować innych do zmian, dlatego cały czas za pośrednictwem swojego fanpaga na FB ,staram się to czynić.
Mam nadzieję , że od dziś hasło BODY PERFECT będzie kojarzyło się Wam z zachętą do działania i wzięcia odpowiedzialności nie tylko za swoje odbicie w lustrze, ale także za jakość swojego zdrowia.
Co rozumiem przez idealne ciało ? Czym dziś jest dla mnie BODY PERFECT ?
Otóż idealne ciało to w moim mniemaniu zdecydowanie więcej niż "ładne opakowanie". BODY PERFECT to ciało o pięknych kształtach, ale również takie, które emanuje witalnością i zdrowiem. Osobiście wierzę, że powinniśmy dążyć nie tylko do tego by wspaniale się prezentować, ale także by równie wspaniale się czuć i w pełni cieszyć się życiem.
IDEALNE CIAŁO to coś do czego warto dążyć i na co warto pracować. Każdego dnia, bez wyjątku, robić małe kroczki by do SWOJEGO ideału się zbliżać. Pamiętać o tym za każdym razem gdy sięgamy po coś do jedzenia , a także kiedy toczymy ze sobą walkę czy pójść na spacer lub trening , czy też nie. Myślę , że wizja doskonałości ma bardziej służyć nieustającej motywacji aniżeli być celem samym w sobie. Bo czy możliwe jest w ogóle bycie idealnym ? Czy można być doskonałym w każdym calu ? I czy tak naprawdę o to powinno nam chodzić ?
Hasło BODY PERFECT to dla mnie codzienna zachęta do tego by o siebie dbać. Przypomnienie, że ciało jest darem od Boga. Wiem jak bardzo wygląd wpływa na poczucie własnej wartości i jak bardzo determinuje nasze działania. I choć nie uważam , że miarą człowieka jest to jakie robi pierwsze wrażenie to mam świadomość , jak ogromne znaczenie ma ono w dzisiejszym świecie. Olbrzymie znaczenie ma także stan naszego zdrowia. Większość z nas wymienia je na jednym z pierwszych miejsc na liście życzeń...bo wszyscy wiemy, że to jak się czujemy bardzo wpływa na jakość naszego życia. Dlatego Kochani, nie odpuszczajmy i troszczmy się o nasze ciała ! :) To dla mnie wielka radość móc inspirować innych do zmian, dlatego cały czas za pośrednictwem swojego fanpaga na FB ,staram się to czynić.
Mam nadzieję , że od dziś hasło BODY PERFECT będzie kojarzyło się Wam z zachętą do działania i wzięcia odpowiedzialności nie tylko za swoje odbicie w lustrze, ale także za jakość swojego zdrowia.
piątek, 16 stycznia 2015
NADZIEJA jest błogosławieństwem
O nadziei wiem tyle, że jest we mnie odkąd pamiętam. Była zawsze, nawet w najtrudniejszych momentach .A kiedy było już bardzo źle i bałam się , że ją stracę , karmiłam ją modlitwą. Nauczyłam się koncentrować swoje myśli i uwagę na tym co pozytywne, by nigdy nie pozwolić jej odejść. Wierzę, że ma w sobie ogromną moc i rzeczywiście umiera ostatnia... Wiem, że potrafi wygrać z bólem, bezradnością i poczuciem totalnej klęski... Potrafi. Jeśli tylko o nią walczymy...
Marek Dziewiecki
" Nadzieja uzdalnia nas do ufnego mierzenia się z codziennością. Jest darem Boga, który nas rozumie i kocha. Twórca tchnął w nas dążenie do szczęścia, do szukania dobra, piękna i prawdy.Nadzieja mobilizuje do trwania w miłości, która jest źródłem zdumiewającej radości w życiu doczesnym i wiecznym. Nadzieja chroni przed egoizmem, zniechęceniem i rozpaczą. Pomaga z entuzjazmem przyjąć dar życia pomimo cierpienia i niepewności.Człowiek to ktoś wielki, a jednocześnie zagrożony przez innych ludzi, a nawet przez samego siebie: przez własną słabość, ignorancję, grzech. Łatwiej nam czynić to, co nas krzywdzi,niż to, co przynosi i potęguje radość. Boleśnie doświadczamy własnej kruchości i bezradności. Nasze życie rozgrywa się między zagrożeniem a nadzieją."
Marek Dziewiecki
czwartek, 1 stycznia 2015
Noworocznie...
Życie pędzi...Mija dzień za dniem, tydzień za tygodniem, rok za rokiem... Rok 2014 przeszedł już do historii i od blisko 24 godzin króluje Nowy, 2015 Rok. Jeszcze czuję zapach świątecznej choinki i niezwykłą atmosferę Świąt Bożego Narodzenia, a tu już po Sylwestrze... Mam wrażenie, że wciąż gonię czas, a on coraz bardziej mi się wymyka...
Rok 2014 był dla mnie dobrym rokiem. Czasem ważnych, choć nie zawsze łatwych wyborów. Pragnę podziękować wszystkim , których w ostatnim czasie dane było mi poznać. Dziękuję za pozytywną energię, uśmiech, dobre słowo i wiele osobistych historii, które na długo zostaną w moim sercu. Dziękuję za zaufanie i wspólnie spędzony czas. Wierzę, że każda znajomość, bez wyjątku, ma swoją wartość i w mniejszym lub większym stopniu wpływa na to kim się stajemy. Dzięki sobie nawzajem wzbogacamy swoje życie, uczymy się , pomagamy sobie... i to jest piękne.
Zarówno sobie jak i Wam Kochani, życzę by świąteczna atmosfera miłości towarzyszyła nam przez cały Nowy Rok, a Boża obecność była dla nas źródłem siły każdego dnia .Wybaczcie mi brak świątecznego wpisu na blogu i życzeń z tej okazji... Przepraszam też, jeśli dla kogoś w moim codziennym zabieganiu , zabrakło czasu. Ufam, że Rok 2015 będzie dla nas wszystkich wyjątkowy... że będzie czasem prawdziwych zmian na lepsze, mądrych decyzji, konsekwentnych działań oraz cierpliwego oczekiwania na ich owoce. Głęboko wierzę, że jeśli znajdziemy właściwy powód dla naszych działań, prawdziwe, wypływające z głębi naszego serca - DLACZEGO - to odpowiedź na pytanie " JAK ?" - przyjdzie sama :)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!
Rok 2014 był dla mnie dobrym rokiem. Czasem ważnych, choć nie zawsze łatwych wyborów. Pragnę podziękować wszystkim , których w ostatnim czasie dane było mi poznać. Dziękuję za pozytywną energię, uśmiech, dobre słowo i wiele osobistych historii, które na długo zostaną w moim sercu. Dziękuję za zaufanie i wspólnie spędzony czas. Wierzę, że każda znajomość, bez wyjątku, ma swoją wartość i w mniejszym lub większym stopniu wpływa na to kim się stajemy. Dzięki sobie nawzajem wzbogacamy swoje życie, uczymy się , pomagamy sobie... i to jest piękne.
Zarówno sobie jak i Wam Kochani, życzę by świąteczna atmosfera miłości towarzyszyła nam przez cały Nowy Rok, a Boża obecność była dla nas źródłem siły każdego dnia .Wybaczcie mi brak świątecznego wpisu na blogu i życzeń z tej okazji... Przepraszam też, jeśli dla kogoś w moim codziennym zabieganiu , zabrakło czasu. Ufam, że Rok 2015 będzie dla nas wszystkich wyjątkowy... że będzie czasem prawdziwych zmian na lepsze, mądrych decyzji, konsekwentnych działań oraz cierpliwego oczekiwania na ich owoce. Głęboko wierzę, że jeśli znajdziemy właściwy powód dla naszych działań, prawdziwe, wypływające z głębi naszego serca - DLACZEGO - to odpowiedź na pytanie " JAK ?" - przyjdzie sama :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


